data:post.title

CLASSICS #1

niedziela, 22 stycznia 2017 2 komentarze

Jestem zagorzałą fanką zakupów internetowych i ostatnio bardzo rzadko odwiedzam centra handlowe. Praktycznie każdy sklep umożliwia teraz darmową wymianę lub zwrot, więc ryzyko niepowodzenia jest minimalne, a przy okazji kolejki do przymierzalni nas nie dotyczą. Załatwiając ostatnio służbowe sprawy "na mieście" zahaczyłam o jedną ze znanych "sieciówek" łapiąc się na wielki napis "sale" (swoją drogą jestem zwolenniczką wersji "wyprzedaż" - Polacy nie gęsi...). W kilka sekund utraciłam zdrowy rozsądek i pod wpływem tłumu zaczęłam brać coraz więcej wieszaków z coraz bardziej niepotrzebnymi mi rzeczami. W przymierzalni dorwała mnie refleksja, płynąca z resztą z książki którą znalazłam w tym roku pod choinką ("Francuski Szyk" wydawnictwa Rebis - polecam), kupuj tylko takie rzeczy, które z chęcią założysz jeszcze tego samego wieczoru. Ze sklepu wyszłam bez zakupów, a finalnie byłam bardzo dumna z nienaruszonego stanu mojego konta bankowego :).
Jest styczeń i jesteśmy jeszcze na etapie realizacji noworocznych planów i postanowień (zobaczymy co będzie w czerwcu...), a z nimi właśnie wiąże się dzisiejsza sesja. Otóż po obserwacji mody ulicznej oraz aktualnych upodobań kobiet postanowiłam, że raz w miesiącu przygotuję posta, który nie będzie ani udziwniony ani szalony, nie będzie nawet za bardzo... błyszczący (w miarę moich możliwości oczywiście). Będzie to ukłon dla tych czytelniczek mojego bloga, które swoją garderobę wolą rozgrywać w granicach tzw. klasyki, ale pamiętając że klasyka nie musi oznaczać nudy. Zatem zapraszam na pierwszą odsłonę z cyklu. Tym razem zwykła biała męska koszula w roli głównej.

*******

I'm a huge fan of buying via internet. Most of online shops offer free returns so the risk of ending up with something not suitable is minimal additionaly you don't need to stand for hours in lines to the changing room and register. Few days ago, having some things to be done in city centre I visited one of the most popular shop with women's fashion being catched by the big "sale" writing. In few seconds I lost my mind taking more and more clothes which were not neccessary nor suitable. In changing room one sentence came to my mind "do not buy clothes that you don't want to wear even the same evening" ("French chic" publicated by Rebis - I recommend You this book). I left the shop and came home without new clothes, and after all very happy especially because my bank account remained still :).
It's january and we are in a mood of New Year's resolutions (we will see what will happen in June...), and that's why this kind of post appear. After small research I know that some of my readers prefer classic clothes and doesn't like shocking in this part of their lives and image. That's why I decided to public one classy style post per month. But I have to mention that classic doesn't mean boring. Today the very first one with men's shirt, jeans and knee high boots. Enjoy.










męska koszula (men's shirt) - Marks & Spencer
bluzka z koronką (lace top) - H&M
spodnie (pants) - Zara
kozaki (boots) - Renee
płaszcz (coat) - Zara
apaszka (choker) - Mango
czapka (hat) - no name
biżuteria (jewellery) - Lilou, Wishbone, Fossil




2 komentarze