data:post.title

Summer nights...

niedziela, 25 września 2016 Brak komentarzy

To była jedna z takich nocy, które pamięta się do końca życia i jej wspomnieniem właśnie postanowiłam zakończyć sezon letni na blogu. Florence and the Machine to nie jest rodzaj muzyki, który słucham na co dzień. W samochodzie wybieram raczej elektroniczne brzmienia, a do pracy muzykę relaksacyjną. Idąc na koncert postanowiłyśmy zaszaleć ze stylizacjami, bo brokat i kwiaty to znaki rozpoznawcze Florence. Efekt był lepszy od zamierzonego, a tańce na trawie trwały do samego rana. Już tęsknię za gorącymi letnimi nocami...

*******

It was this kind of night, which You remember till the end of Your life. This is a post perfectly summarising summer season on my blog. Florence and the Machine isn't a kind of music which I listen every day. Driving a car I rather choose electronic, working relaxation sounds. Going on the concert we decided to make our outfits look crazy. Obviously we had glitter everywhere and a lot of flowers. Results were incredible, we felt fantastic and the whole party end up in the late morning ;). I already miss hot summer nights...
















Fot. Martusia W. - kiss :***


Kasia:

sukienka (dress) - H&M
kurtka (jacket) - Franky Bronky
buty (boots) - Wojas
naszyjnik (necklace) - no name


Jadzia:

sukienka (dress) - Franky Bronky
kurtka (jacket) - Franky Bronky
buty (shoes) - Chloe
wianek (coronet) - H&M
saszetka (pocket) - Paulina Schaedel
pasek (belt) - H&M


Prześlij komentarz