data:post.title

Flower fighter

poniedziałek, 12 września 2016 2 komentarze

Wszelkie rodzaje kurtek wojskowych typu moro zajmowały zawsze niejeden wieszak w mojej szafie. To jedna z rzeczy, którą każda z nas powinna mieć. Myślę,  że możemy ją wpisać do katalogu klasycznego 'must have at anytime'. Tym razem jednak temat kurtki moro poddałam lekkiej wariacji. Okrycie z dzisiejszych zdjęć w kolorze "pustynnym" pochodzi z autentycznie wojskowego sklepu. Docelowo kurtka powstała na koncert Florence na tegorocznym Open'erze, ale od czerwca znalazła zastosowanie w niejednej stylizacji. Tym razem w zestawieniu z bojówkami z odzysku [standardowo z męskiej szafy;)].
Życzę Wam niestresującego tygodnia :)

*******

Various kinds of military moro jackets can be included as a classy 'must have at anytime' in women's closet. This time I chose another version of its color, called desert - like. Self - painted in flowers was specially made for Florence concert on Opene'er Festival this June. But since then I found many opportunities to wear it.
Have a stress - free week!














kurtka (jacket) - Franky Bronky
krótkie spodnie (shorts) - stolen from my man closet and painted by me ;)
bluzka (top) - H&M
buty (boots) - Wojas
biżuteria (jewellery) - Mezzo Piano, Marc Jacobs, Lilou

2 komentarze