data:post.title

The world of happiness

czwartek, 14 lipca 2016 3 komentarze

Naszywki to było coś co ja i moja siostra uwielbiałyśmy od zawsze. W tym roku jednak nastąpił ich wysyp w hurtowniach, w których udaje mi się natrafić na największe perełki. I w ten oto sposób moja siostra przyczepia kolorowe naszywki na każdą część garderoby, dorobiła się nawet torebki i trampek zdobionych w ten sposób. Ja nie pozostaję w tyle :). Zamiast wyrzucać stare spodnie przyszywam kolorowe obrazki, skracam je i cieszę się nimi jeszcze dłużej.

******

Badges, it was something which we loved with my sister ever since. But this year, when it became fashionable, our possibilities to catch unique ones increased. My sister attaches badges simply everywhere. Even on bags and shoes. I am not so obsessed ;), but giving a new life to my old pants cutting them and attaching some colorful accents is great option for prolonging their life in my closet.







koszula (shirt) - Stradivarius remade by Julia
koszulka (t-shirt) - Local Heroes
spodnie, trampki i torebka (pants, slip-ons and bag) - Zara
czapka (hat) - Vans
okulary (sunnies) - no name
zegarek (watch) - Tommy Hilfiger


3 komentarze

  1. Powrót do korzeni ;D
    Osobiście nigdy nie popłynęłam z falą naszywek, może kilka na torbie w gimnazjum, to wszystko. Ale przyjemnie się patrzy na takie ubrania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Torebka wymiata!

    http://diamontsfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń