data:post.title

BEFORE THE SUNSET

niedziela, 24 kwietnia 2016 Brak komentarzy

Co roku na przełomie zimy i wiosny mam plan wyskoczyć nad morze i podelektować się jego spokojem kiedy daleko jeszcze do wczasowego sezonu. Co roku plan ten kończył się niepowodzeniem.
Tym razem jednak się udało i odwiedziłam moje ukochane polskie morze kiedy nie jest ono jeszcze nawiedzone przez tłumy turystów, a nadmorskie kurorty nie przypominają głośnego bazaru. Kiedy byłam mała co roku na wiosnę Babcia zabierała mnie do Kołobrzegu. Pogoda nie pozwalała wtedy na leżenie na plaży i każdy wyjazd upływał bardzo aktywnie. Tak też było i tym razem. Pomimo tego, że w trakcie tego krótkiego pobytu miałam okazję przeżyć ulewę, mżawkę, dwie tęcze obok siebie, wielką nocną burzę na morzu, to w przeważającej części świeciło słońce. Bliskość morza zachęcała do dużej aktywności, dlatego pomimo, że nie mam takiego zwyczaju w weekend (w końcu wolne) wstawałam wcześnie rano i korzystałam z miejsca w jakim jestem. Udało mi się też zaliczyć piękny zachód słońca i podziwiać go w prawdziwej ciszy.
A może przeprowadzę się nad morze... :)

*******

Every year when winter is changing with spring I try to visit our polish sea, during the low season, when there is less people and seaside places are calm. Every year this plan fails, but not this time. I managed to spend a weekend there and it was amazing. Beautiful nature and  closeness to sea made me get up early (this does't happen during a weekend) and to spend time in an active way.
Maybe I should move to a seaside? :)


















kamizelka (vest) - Levi's jacket remade by Franky Bronky
bluza (longsleeve) - vintage Ralph Lauren
spodnie (pants) - H&M
buty (shoes) - Chloe
torebka (bag) - LYDC London
biżuteria (jewellery) - Lilou and H&M
zegarek (watch) - Marc Jacobs


Prześlij komentarz